﻿<title_newspaper="Trybuna Ludu"> 
<title_article="Gospodarskie obliczenie Czarneckiego"> 
<author_1=”W. K.”> 
<language=”pl”> 
<style=”press”> 
<year="1953">
<month="10">
<date=”1953-10-15”>
<period=”d”> 
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Czarnecki z gromady Opinogóra Górna (pow. ciechanowski) ma przeszło 5 ha ziemi. Ponadto zagospodarował 2 ha odłogów. Plan dostaw zboża wymierzony z jego ziemi oraz z odłogów wynosi 1803 kg zboża. Plan ten Czarnecki całkowicie już wykonał.
Czy po wykonaniu dostaw wystarczy Czarneckiemu zboża na wyżywienie 7-osobowej rodziny, na zasiew; czy wystarczy paszy dla inwentarza, którego jak na swoją gospodarkę ma niemało: para koni, 3 krowy, 5 świń, nie licząc ponad 60 szt. drobiu.
— Zboża — co prawda — trzeba mi dużo — mówi Czarnecki— Ale wystarczy. Wszystko dokładnie obliczyłem. Jeszcze z 10 q żyta i pszenicy mogę sprzedać na rynku.
Bonifacy Czarnecki zasiał w ub. roku 2 ha pszenicy ozimej, półtora ha żyta, 80 arów jęczmienia. Razem ze zbożami jarymi miał pod kłosowymi w tym roku 5 ha.
Plony były niezłe, choć nie wszystkie zboża w równym stopniu mu się udały. Pszenicy zbierał corocznie do 20 i więcej kwintali z ha. W tym roku — 13 kwintali z ha. 30 kwintali czystego ziarna omłócił natomiast z 1,5 ha żyta.
Żyto miał w tym roku istotnie dobre. O wiele lepsze niż jego sąsiedzi. Ale za to nie dopisała mu pszenica, której Czarnecki zasiał więcej niż żyta.
Jak wszędzie zresztą udał mu się owies. Z 30 arów omłócił 10 kwintali. Zbiór pszenicy jarej był przeciętny: z pół hektara — 7 worków stukilogramowych. Niecały ha jęczmienia przyniósł ok. 18 kwintali.
— Ludziom, którzy chcą mnie wmówić, mówi Czarnecki, że na obowiązkowe odstawy trzeba oddać nadmierną w stosunku do możliwości część zebranego ziarna odpowiadam, że są to kułackie brednie i nic więcej.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>  
